Przejdź do zawartości

Lewica

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Lewica – zwyczajowe określenie sił politycznych dążących do zmian polityczno-ustrojowych, społecznych i gospodarczych, przypisujących nadrzędną wartość ideom równości, postępu i sprawiedliwości, przeciwieństwo prawicy.

A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

  • Bezpośrednią siłą społeczną, która zadecydowała o przekształceniu rewolucji socjalistycznej w burżuazyjną kontrrewolucję była potężna uprzywilejowana warstwa zarządzająca. Swoje egoistyczne interesy realizowała ona kosztem mas pracujących i zahamowania rewolucji socjalistycznej. (…) W Polsce uprzywilejowana warstwa zarządzająca podporządkowała sobie PZPR, związki zawodowe i wszystkie inne organizacje systemu politycznego, tolerowała istnienie opozycji antysocjalistycznej i wielokrotnie korzystała z poparcia Kościoła katolickiego. W rezultacie mieliśmy do czynienia z dwoma ośrodkami antysocjalistycznej kontrrewolucji. Jeden – skupiony był wokół tzw. oficjalnej opozycji antysocjalistycznej, a drugi – usadowiony był w oficjalnych strukturach władzy politycznej. Do formalnego porozumienia obu tych ośrodków antysocjalistycznych doszło przy „okrągłym stole”, choć faktycznie współpracowano wcześniej od wielu lat. Uprzywilejowana warstwa zarządzająca, najpełniej reprezentowana przez ekipę Jaruzelskiego, przekazała jawnej kontrrewolucji władzę polityczną w 1989 roku, a obecnie doradza i sekunduje ekipom solidarnościowym w rozkradaniu majątku narodowego i ograbianiu ludzi pracy z socjalno-ekonomicznych i politycznych zdobyczy.
  • Coraz więcej ludzi odchodzi z Kościoła, społeczeństwo się laicyzuje, choć to na razie proces ukryty, a drastyczna sprawa ks. Zaleskiego, któremu zamknięto usta, może właśnie wymusić na ludziach przyspieszenie decyzji światopoglądowej, której sami się jeszcze nie spodziewają. Taki proces dojrzewania społecznego musi prowadzić do myślenia lewicowego.
    • Autor: Kazimierz Kutz, Bunt zmiecie Kaczyńskich, „Przegląd” nr 23 (335)
  • Człowiek lewicy musi być odważny w ujawnianiu niesprawiedliwości i wszelkiej dyskryminacji.
  • Człowiek lewicy nie może godzić się na dyskryminację jakichkolwiek grup społecznych.
  • Dlaczego nie ma lewicy w Polsce, a jeśli jest, to jest słaba… Ja mam swoją teorię kulturową: uważam, że polska kultura społeczna jest sprzeczna z ideami lewicowości. Brakuje zwłaszcza równości… Nasze społeczeństwo nie jest równościowe, każdy marzy, żeby wspiąć się wyżej i patrzeć z poczuciem wyższości na innych, a jeśli mu się to nie uda – to godzi się na gorsze traktowanie przez tych, co stoją wyżej w hierarchii społecznej. Do tego dochodzi ten polski destrukcyjny społecznie indywidualizm…
  • Dlatego właśnie lewica, która chce odzyskać historię zawłaszczaną dziś przez dekomunizatorów, musi podjąć walkę o pamięć czerwonych buntowników. Odzyskać historię to odzyskać Wielki Proletariat, rewolucję 1905 r., rady robotnicze z roku 1918, Brygady Międzynarodowe broniące republikańskiej Hiszpanii, reformę rolną 1944 r., antystalinowską lewicę październikową, lewicowy nurt samorządności robotniczej w pierwszej „Solidarności”.
  • Duchowość lewicy jest antyformalistyczna, jak sądzę, ze względu na to, że to, co sformalizowane, przeciwstawia się wszelkiej spontaniczności, jawi się więc jako ograniczające wolność. Jeszcze chyba do dziś określenie „formalne” kojarzy mi się jako pejoratywne. W tej duchowości wartością jest miłość, a raczej nie rodzina; społeczeństwo, a w żadnym razie nie państwo; sprawiedliwość, ale nie prawo; ruch społeczny, a nie organizacja, hierarchia.
    • Autor: Jacek Kuroń, Wiara i wina, w: Autobiografia, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2009.
  • Frustrację lewicy mierzy się w adolfach.
    • Autor: Robert Winnicki
    • Źródło: program Młodzież kontra, 4 listopada 2012
  • Grzegorz nie ma koncepcji, ale też nie nadaje się na lidera. Nie jest przywódcą, jakiego dzisiaj potrzebuje lewica. (…) Proszę popatrzeć na jego życiorys. Napieralski nie ma zawodu, prawie żadnego doświadczenia zawodowego, nigdy nie pracował z ludźmi wykluczonymi. Potrafi rozdawać jabłka, ale nie potrafi zapracować na te jabłka. Dlatego ci robotnicy, którym on te jabłka rozdawał, patrzyli na niego jak na kosmitę. Salonowa lewica z poselskimi dietami wyszła do ludu z jabłkiem. I tacy są ludzie wokół Napieralskiego, nie chcę wymieniać ich po nazwisku, ale to często zwykli aparatczycy.
  • Idee lewicowe nie są obecne w telewizji i radiu. Tworzy się społeczeństwo jednoświatopoglądowe, pozostające pod wpływem prawicowych poglądów.
  • Inicjatywy lokalne rodzą się raczej w samorządach lewicowych, bo każdy już wie, że świat etatyzmu się załamał, lewica szuka pomysłów. Prawica powtarza jak mantrę „jak najmniej państwa” i pozostaje więźniem układów korupcji i zacofania.
    • Autor: Ladislau Dowbor, rozmowa Alicji i Piotra Pacewiczów, Szalony świat wymyka się z rąk, „Gazeta Wyborcza”, 11–12 sierpnia 2012.
  • Jedną z najbardziej rozpowszechnionych manifestacji szaleństwa naszego świata jest lewactwo, tak więc dyskusja nad psychologicznym obrazem lewactwa może posłużyć jako wprowadzenie do dyskusji nad problemami współczesnego społeczeństwa jako ogółu.
  • Jeśli nie identyfikuje się działań chrześcijańskich – by wspomnieć nawracanie mieczem, wojny religijne czy inkwizycję – z głoszonymi poglądami, to dlaczego utożsamia się idee komunistyczne z nieudaną próbą wcielenia ich w życie?
  • Jeśli z powodu Stalina i stalinizmu, który należy do historii, dyskwalifikuje się całą tradycję lewicową, od arian, levellerów, amerykańskich abolicjonistów, dziewiętnastowiecznych działaczy na rzecz reform prawa pracy, po SDKPiL, PPS i KPP – to Stalin jest pretekstem. Chodzi o to, żeby zdyskredytować myślenie lewicowe na dziś i na jutro. W przeciwieństwie bowiem do komunizmu faszyzm żyje, a antykomunizm jest najczystszym paliwem, jakiego potrzebuje. I poza tą rolą nie spełnia dziś żadnej innej.
  • Kiedy miałam jakieś osiem lat, dostałam sandały. Były bardzo niewygodne, więc postanowiłam je przerobić, bo mama była zbyt biedna, żeby mi kupić następną parę. Coś tam wycięłam, doszyłam klamerkę i dopiero zaczęłam w nich chodzić. I to kompletnie przemeblowało mi głowę. Nie traktuję rzeczywistości jak niezmiennego stanu rzeczy, który muszę z bólem zaakceptować. To, jak sobie urządzimy świat i nasze w nim współżycie, zależy od nas – mieszkańców kamienicy, miasta, kraju, świata… Tak więc od czasu tych sandałów jestem człowiekiem lewicy.
  • Kryzys polityki, czy kryzys lewicy ma swoje społeczne podstawy, wynikające z sekularyzacji, indywidualizacji, rozpadu więzi społecznych. Jeśli upada więź społeczna, to ludzie nie ufają sobie i nie ryzykują własnego interesu na rzecz wspólnego wysiłku zmiany społecznej. Globalizacja rynkowa, za którą nie poszła globalizacja polityczna, zmusza do rywalizowania ze sobą na każdym polu. Państwo, poddawane stale presji rynków finansowych, przestaje służyć społeczeństwu do decydowania o sobie. Politykom zmniejsza się możliwość wyboru różnych polityk, tym bardziej spierają się o kwestie symboliczne, wokół których koncentrują się frustracje społeczne. Sposób uprawiania polityki, jak wszystko, komercjalizuje się. Polityka staje się kolejnym serialem telewizyjnym dla mas.
    • Autor: Sławomir Sierakowski, rozmowa Michała Olszewskiego, Budujemy Królestwo Boże. Na ziemi, „Tygodnik Powszechny”, 22 maja 2012.
  • Lewica będzie krucjatą moralną – albo niczym.
    • Autor: Harold Wilson
    • Opis: z przemówienia podczas konferencji Partii Pracy w Brighton, 1 października 1962.
    • Źródło: Marcin Giełzak, Wieczna lewica. Myśli i aforyzmy, wyd. Theatrum Illuminatum, 2023, s. 101.
  • Lewica nie ma obecnie pomysłu na siebie. (…) Nie jest to kwestia czyjejś woli, ale technologia życia ekonomicznego i społecznego. Lewica może tylko łagodzić skutki kapitalizmu.
    • Autor: Andrzej Friszke, rozmowa Pawła Wrońskiego, Na prawo i na lewo odkurzanie starych idei, „Gazeta Wyborcza”, 29 kwietnia 2013.
    • Zobacz też: kapitalizm
  • Lewica nie może być reaktywna, bo celem lewicy jest upodmiotowienie ludzi. Gdy lewica walczy o minimum materialne dla każdego obywatela, gdy mówi o prawach pracowniczych, o progresji podatkowej, to po to, aby każdy miał możliwość samorealizacji. Lewica wcale nie wybiera między wolnością i równością. Jeśli naprawdę cenimy wolność, to powinniśmy równo dystrybuować ją między ludźmi. Gdy lewica walczy o neutralność światopoglądową państwa, to właśnie po to, żeby każdy miał te same możliwości realizowania swoich życiowych planów, niezależnie od wyznawanego światopoglądu. Gdy postuluje zrównanie w prawach osób o różnych orientacjach seksualnych, myśli o każdym człowieku jako o podmiocie.
  • Lewica przeciwstawiała się dyskryminacji, ale z przyczyn rasowych, narodowościowych i religijnych. Sfera seksualności była traktowana generalnie jako sfera prywatna. Sprawa równouprawnienia gejów wynika z postulatu wolności jednostki, z ideologii liberalnej, a nie z tradycyjnego lewicowego postulatu równości. To jest bardzo istotna, ale rzadko w Polsce dostrzegalna różnica.
    • Autor: Andrzej Friszke, rozmowa Pawła Wrońskiego, Na prawo i na lewo odkurzanie starych idei, „Gazeta Wyborcza”, 29 kwietnia 2013.
  • Lewica to: Nieodwracalność podstawowych zdobyczy państwa opiekuńczego. Nieodwracalność ewolucji myśli liberalnej, w kierunku liberalizmu socjalnego. Nazywanie rzeczników odwrócenia tej ewolucji po imieniu, a więc określeniem „wstecznicy” – nie jest to bowiem epitet – ale dokładna nazwa zwolenników „ruchu wstecz”.
    • Autor: Andrzej Walicki, Idee i ludzie – próba autobiografii, Warszawa 2010.
  • Lewica z kolei musi odnaleźć własną odpowiedź na to, jak rynki finansowe uregulować, ale także jak upomnieć się o tych, którzy ponieśli dotychczas największe koszty. Tu oczywiście pojawia się polityczny kłopot, ponieważ niektóre z rozwiązań lewicowych stosują bez skrupułów politycy prawicowi. Przykładem może być pakiet stymulujący dla niemieckiej gospodarki, jaki zastosowała Angela Merkel, albo propozycje sankcji wobec elit finansowych wystosowane przez José Manuela Barroso. Gdyby ktoś go kilka lat temu w Portugalii zapytał o karanie bankierów za różne niecne czyny, uznałby to za jakieś lewackie majaczenie.
  • Lewica zatem musiałaby wyjść z aktualnego układu gospodarczo--politycznego, co wymaga zarówno niebywałej odwagi, jak i stanowczości i zasadniczych (chociaż nie rewolucyjnych) decyzji. Jednak lewica w Polsce – i w Europie – tak bardzo stała się składnikiem establishmentu, tylu jej członków jest w rozmaitych radach nadzorczych lub w inny sposób bogaci się kosztem społeczeństwa, że o żadnych zasadniczych zmianach nawet nie marzy, ale – co więcej – tylko się ich boi.
  • Lewica zdaje się nie zauważać, że stała bardzo się upodobniła do prawicy. (…) Ruch, któremu w przeszłości udało się uosobić jedną z największych nadziei ludzkości i poderwać nas do czynu prostym zabiegiem odwołania się do tego, co najlepsze w ludzkiej naturze, przebył z biegiem czasu, jak zauważyłem, zmienił swą kompozycję społeczną… z każdym dniem coraz bardziej oddalając się od swoich początkowych obietnic, upodabniając się coraz bardziej do swych dawnych wrogów i przeciwników, jak gdyby taka zmiana frontu była jedynym sposobem na zdobycie uznania. Ostatecznie staje się on bladą odbitką swego dawnego jestestwa, używając do usprawiedliwiania swych poczynań pojęć, za pomocą których wcześniej takie właśnie poczynania działania krytykował. Ruch ten zaprzedał się prawicy i dopiero, gdy to zrozumie, będzie mógł zastanowić się nad tym, skąd wzięła się przepaść między nim a jego tradycyjnymi zwolennikami   –   ludźmi pogrążonymi w biedzie i niedostatku, a również marzycielami – a tymi resztkami jakie pozostały z jego zasad. Nie można bowiem głosować na lewicę, jeśli lewica przestała istnieć.
  • Lewicowość wiąże się nierozdzielnie z traktowaniem każdego człowieka jako celu samego w sobie, a nigdy jako środka do nawet najbardziej szczytnych celów.
  • Liberalizm stawia ponad wszystko wolność jednostki.Demokratyczna lewica uważała, że człowiek jest wolny, ale ma obowiązki społeczne, winien starać się o zmniejszenie nierówności materialnych, ograniczających prawa do udziału w kulturze i życiu społecznym.
    • Autor: Andrzej Friszke, rozmowa Pawła Wrońskiego, Na prawo i na lewo odkurzanie starych idei, „Gazeta Wyborcza”, 29 kwietnia 2013.
    • Zobacz też: liberalizm

Ł

[edytuj]
  • Na lewicy robi się rewolucję, na prawicy – pieniądze.
    • Autor: Marcello Marchesi
    • Źródło: Marcin Giełzak, Wieczna lewica. Myśli i aforyzmy, wyd. Theatrum Illuminatum, 2023, s. 96.
  • Na złość prawicy młoda lewica odwraca się tyłkiem do wartości narodowych. To jest bardzo niemądre.
    • Autor: Adam Michnik, rozmowa Jerzego Sadeckiego, Ile dać wolności przeciwnikowi?, „Gazeta Wyborcza”, 17–18 listopada 2012.
  • Nasza sytuacja jest dziś nieporównanie łatwiejsza od kiedy w parlamentarnej polityce doszło do twórczego rozproszenia po lewej stronie, niż gdybyśmy mieli współpracować z SLD Napieralskiego i brać odpowiedzialność za jego pomysły, styl i ludzi. Wszystko zależy od tego, czym okaże się Ruch Palikota i nowe przywództwo SLD i jak wyglądał będzie nowy rząd i jego działania. Najważniejszym obszarem działalności „Krytyki” jest metapolityka. Tu lewica nie musi się martwić o swoją pozycję.
  • Nie można być prawdziwym człowiekiem lewicy, nie pragnąc dla wszystkich jednakowych praw i wolności.
  • Moim zdaniem (może mylnym) Janusz Palikot to inteligentny, wykształcony i tym groźniejszy cynik, któremu nie wystarczają zgromadzone miliony – marzy mu się wielka kariera polityczna, z prezydenturą włącznie. Cały jego dotychczasowy życiorys dowodzi, że Janusz Palikot z lewicą nie ma nic, ale to nic wspólnego.
  • Pamiętam kolację z posłami SLD w knajpie sejmowej, było nas 17, policzyłem. W całej tej grupie tylko ja nie byłem pracodawcą. Siedzimy, pijemy i poseł Henryk Długosz z Kielc – ten od późniejszej afery starachowickiej – opowiedział anegdotę następującą: „Przyszedł do mnie taki cizio na budowie i powiedział, że założy w mojej firmie związek zawodowy. To ja mu na to, że od dzisiaj kołki w stropy będzie wkręcał ręcznie, a nie wiertarką. I wiecie co? Nie ma związku zawodowego. Ha, ha, ha”. I wszyscy się śmieją! Jeden poseł lewicy drugiemu takie żarciki zasuwa. Taka to u nas była lewica.
  • Polityczne radary prawicowych specjalistów od „sprzątania” nastawione są na wyłapywanie w Polsce wszystkiego co opatrzone przymiotnikami „ludowy, lewicowy, socjalistyczny, komunistyczny, robotniczy”. Mogą zmieniać nazwy ulic, odkręcać pamiątkowe tablice, zniszczyć pomniki. Można od nowa pisać podręczniki pomijając niewygodne fakty. Można zacierać wszelkie ślady lewicy i walki ruchu robotniczego. W taki sposób NIE można zniszczyć pamięci choćby całą lewicę wtrącono do więzień jak za czasów II RP lub wpisać na listę Wildsteina jak za czasów III RP. Wszak historia nie zaczęła się dopiero po 1989 r.
  • Pozycja lewicy w Polsce (choć to, co w Polsce nazywa się lewicą, niewiele ma wspólnego np. z lewicą zachodnią) na scenie politycznej czy w mediach, jest bardzo słaba, wręcz marginalna. Nie jest to jednak efekt siły prawicy, ani słabości lewicowych organizacji czy lewicowej publicystyki. To wynik braku społecznej akceptacji w Polsce dla postulatów i idei lewicowych. Marginalna pozycja lewicy w Polsce, zważywszy na niezmiennie silną, liczącą się w czołówce, pozycję lewicy na Zachodzie, każe szukać przyczyn tej sytuacji w różnicach kulturowych między Polską i Zachodem, a nawet szerzej – między Zachodem i resztą świata, albo – „Centrum świata” i jego peryferiami. Można powiedzieć, że lewica jest produktem kultury Zachodu, powstałym w toku rozwoju tejże kultury. Tym samym marginalna obecność lewicy świadczy o „odmienności kulturowej”, a konkretnie – zapóźnienia kulturowego i cywilizacyjnego, choć oczywiście polska prawica twierdzi, że to dowodzi wyższości polskiej kultury i cywilizacji nad Zachodem, który „nie potrafił wyplenić lewackich idei ze swojego społeczeństwa”. Odwołując się do pojęcia „kultury” mam na myśli takie jej elementy, które doprowadziły do powstania lewicy na Zachodzie, jak kultura stosunków społecznych i kultura intelektualna. W wyniku rozwoju kultury i w ogóle cywilizacji Zachodu, następowało odchodzenie od tradycyjnych stosunków społecznych, opartych na hierarchii i dominacji, czy wręcz poniżania niższych warstw przez wyższe. Na Zachodzie obowiązuje po prostu zasada równości wszystkich wobec siebie nawzajem, bez względu na to, kto jaką pozycję społeczną czy zawodową zajmuje. Tymczasem w Polsce każdy kto tylko awansuje na wyższą pozycję społeczną, natychmiast zaczyna poniżać tych, którzy znajdują się od niego niżej w hierarchii (choć sam zarazem jest poniżany przez tych, co stoją wyżej od niego). To zjawisko widać szczególnie w elitach. Elita zachodnia rozumie, że przynależność do elity to wyróżnienie ze strony społeczeństwa, oznaczające zarazem zobowiązanie do pracy na rzecz społeczeństwa i służenia mu. W Polsce zaś elita żyje jakby sama dla siebie i sama się kreuje, jest hermetyczna, a próby wkroczenia do nich „ludzi z nizin” wzbudza agresję.
  • Prawdziwa lewica musi mieć świadomość niesprawiedliwości i wrażliwość na biedę. Musi chcieć systemowych rozwiązań w tej kwestii. Akcje dobroczynne pomagają tylko doraźnie. W obecnym czasie przyznawanie się do poglądów lewicowych wymaga odwagi. Do dobrego tonu należy bowiem wypieranie się takich zapatrywań.
  • Prawdziwy człowiek lewicy musi być świadomy istniejącego zakłamania. Otóż dominuje u nas katolicyzm popierany przez państwo i rządzącą partię – tylko z nazwy lewicową.
  • Różnica fundamentalna między lewicą i prawicą polega na zdolności do dzielenia tego bogactwa oraz usuwaniu przeszkód w tworzeniu równych szans. Ze wszystkich krajów euro Hiszpania jest bodaj jedynym, który nie obciął wydatków na edukację. W tym roku mimo oszczędności wydatki te sięgnęły rekordowego poziomu 5 proc. PKB. Nie oszczędzamy na zdrowiu, nadal mamy 100-procentowo darmową publiczną służbę zdrowia. Dwa filary państwa socjalnego pozostały nienaruszone.
  • To bardzo ciekawy fenomen. Osobliwy i gdzie indziej nieznany. Bo polska lewica jest inna niż zachodnia. Bardziej powściągliwa, bardziej zdystansowana, bardziej konserwatywna. Owszem, wyznaje lewicowe wartości, ale nie lubi lewicowej ostentacji. Jej wojowniczości i krzykliwości, jej maksymalizmu i optymizmu. Nie lubi też ostrego stawiania problemów. Nie lubi więc ateizmu, feminizmu, a nawet ekologii. Nie z powodu umysłowej senności, owej światopoglądowej obojętności, którą Polakom wytykał Bobrzyński. Ale z powodu specyficznego doświadczenia, które Giedroyc opisał za pomocą paradoksu. Prawicowego społeczeństwa rządzonego przez lewicową elitę. (…) Na Zachodzie każde kolejne pokolenie lewicy wyrastało z kontestacji, z buntu przeciw władzy, przeciw państwu, przeciw istniejącemu porządkowi. Każde pokolenie lewicy dojrzewało w ulicznych zadymach, w kampusowych rewoltach, w fabrycznych strajkach. To sprzyjało maksymalizmowi. Wyrazistości. Radykalizmowi. W Polsce lewica dorastała w odmiennych warunkach.
  • To ma korzenie w myśleniu, że lewica stworzy nowego człowieka, inny świat, a wszyscy, którym się to nie podoba, to wrogowie i trzeba ich zniszczyć. Chcę to powiedzieć wyraźnie: oni, używając poprawności politycznej, będą po kolei wygrywać.
  • Zachęcam (...) do rozmów z małopolskimi proboszczami. Każdy z nich powie państwu, że Kościołowi to się najlepiej dzieje, kiedy rządzi lewica.

Zobacz też

[edytuj]